Forum

 

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Archiwum sesji forumowych (PBF) / Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sattraniel dnia Marzec 23, 2019, 08:53:06 am  »
Żywica popłynęła z zagojonej rany na około sztyletu kiedy go wyciągnięto, ale nie drgnął był cały czas w śpiączce. Kiedy Zina cofnęła zaklęcie jego oczy otworzyły się gwałtownie z widocznym wewnątrz strachem. Nic nie powiedział, jego ciało znów zaczęło drżeć, a z szeroko otwartych oczu popłynęły łzy, prawdopodobnie z wysiłku i bólu. Poza niekontrolowanymi drganiami nie ruszył się, ani o milimetr.
2
Archiwum sesji forumowych (PBF) / Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Zina Noctis dnia Marzec 23, 2019, 08:25:31 am  »
Medyczka czuwając nad innymi jednocześnie rozmawiała z przybyłą Kae. Widać było żywiołową dyskusję.
Po niej medyczka podeszła do Satta i wyciągnęła mu noż z ręki i sprawdziła czy rany się zagoiły. Usatysfakcjonowana ze stanu ciała zmieniła opatrunki i wybudziła sylvari ze śpiączki.
3
Archiwum sesji forumowych (PBF) / Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Clarissa dnia Marzec 22, 2019, 08:46:11 am  »
Byla. I bylo po niej widac, ze prawdopodobnie nawet nie wpadla na pomysl by sie przebrac lub porzadnie wyspac. Po niej za to bylo widac cala plejade uczuc,ale najwazniejsze to chyba ulga i powoli schodzacy strach. Jesli nikt inny nie zaczal rozmowy, milczala. Poszla do siebie, chyba ze w karczmie byla zbiorka.

(Sory za znaki, kombos tablet lozko.)
4
Archiwum sesji forumowych (PBF) / Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Visiner dnia Marzec 21, 2019, 08:22:17 pm  »
- Muszę się upić. - To były pierwsze słowa jakie wypowiedział Visinier zaraz po otwarciu oczu. Podniósł się z łóżka i usiadł. Z pewnością był zaskoczony faktem, iż jak się dowiedział, Clarisa była przy nim w lecznicy praktycznie cały czas... Przed wyjściem z lecznicy jeszcze podziękował za fachową opiekę i życzył zdrowia innym chorym.

- Miło było odpocząć, ale teraz czas działać.

Spoiler
Jeśli była Clarisa przy wybudzeniu, tym bardziej był zaskoczony (chociaż za wiele emocji nie chciał po sobie absolutnie poznać). Jeszcze raz przeprosił za wplątanie wszystkich w tę sytuację na mostach, bierze za to całkowitą odpowiedzialność. Będzie też chciał odszukać resztę towarzyszy i z nimi porozmawiać.
5
Archiwum sesji forumowych (PBF) / Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Clarissa dnia Marzec 20, 2019, 07:12:31 pm  »
Kiwnęła powoli głową, ale wyraźnie bez przekonania.
- Nic mi nie jest - powtorzyła. Jeśli tylko jej nie wygonili siłą, została. Jeśli użyto przemocy, została w najbliższym możliwym miejscu.
6
Archiwum sesji forumowych (PBF) / Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Zina Noctis dnia Marzec 20, 2019, 08:27:13 am  »
Medyczka słuchała z uwagą wypowiedzi Clarissy. Nie przerywała dawała płynąć słowom i emocjom. Pod sam koniec wypowiedzi zaczęła kreślić w powietrzu skomplikowany wzór. Gdy wzór zaczął żyć niemal własnym życiem Zina dotknęła jego środka i magia spłynęła na jej dłonie.
- Dobrze Cię rozumiem. Będzie dobrze. Ktoś się już  nim naprawdę fachowo zajął. Teraz nie czuje bólu i jak się obudzi za dwa dni to będzie z nim wszystko w porządku. Teraz pewnie moje słowa nie ukoją emocji w twoim sercu. Visinier jest wolna istotą. Jeżeli jego działanie było w pełni świadome i ukierunkowane by Ciebie chronić nie powinnaś niczego żałować. Tylko silne istoty są do tego zdolne by postąpić tak jak on.
Gdy skończyła mówić dotknęła lekko ramienia dziewczyny by ją zbadać czy sama nie jest ranna i niczego nie ukrywa.


dla Clarissy i Visinier a
Clarisa - jeżeli postac jest jakkolwiek ranna proszę o opis
Visner - wybudzony za 24h już bez ran będzie się czuł jak lekko potłuczony przez kolejna dobę

7
Archiwum sesji forumowych (PBF) / Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Clarissa dnia Marzec 19, 2019, 10:05:02 pm  »
- Nic mi nie jest, kolejny raz mówię. - Nawet, jeśli nie mówiła prawdy, to wyraźnie nie z chęci udawania silnej, a wręcz przeciwnie, nieuważania się w ogóle za istotną w tej sytuacji. - Co z nim... Co... Co z Visinierem? - Spogląda na sylvariego z nieopisanym, acz z pewnością nie wrogim, wyrazem na twarzy i tonem głosu mówiąchm wiele o jej nastawieniu do Visiniera. W momencie wypowiadania imienia przyspieszyła trochę i zawahała się, jak gdyby wstydziła się. - Wiem tylko tyle, że to była zasadzka... Odłączyli od nas Visiniera, a gdy udało mu się do nas dołączyć, został zaatakowany od tyłu przez mesmera. Nie potrafiłam nawet pomóc... - jej głos się załamuje. Zaczyna mówić naprawdę cicho i urywając co chwilę. - Ja wiedziałam... Ja od początku wiedziałam, że to głupota. Powinien się skupić na sobie zamiast zawodzić na mnie, powinien nie musieć... myśleć, że ma przy sobie kogoś, komu nie można ufać... Ja powinnam mocniej na niego nacisnąć, żeby się na to wszystko... nie zgadzał. Przecież święte zwierzę się nigdy nie myli... Przecież gdyby... ktoś z nim... był... - zanosi się płaczem. Nie wygląda, jakby była w stanie jeszcze cokolwiek z siebie wydusić.
8
Archiwum sesji forumowych (PBF) / Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Zina Noctis dnia Marzec 19, 2019, 09:45:50 pm  »
Medyczka bardziej wyczuła niż usłyszała zamieszanie. Podeszła szybko w stronę kolejnego rannego Sylvara. Tkanie matr szlo jej dłużej niż poprzednio. Zmęczenie wyraźnie malowało się na twarzy dziewczyny. Determinacja po chwil zdominowała jej twarz.
Znieczuliła rannego i zaczęła badanie.
Ciężko wzdychając otworzyła szufladę z opatrunkami i narzędziami i po dokładnym oczyszczeniu ran zszyła je roślinną nicią. nałożyła świeży liściasty opatrunek oraz maść pachnąca żywicą. Długo po tym domywała swoje ręce. Poprosiła pielęgniarza by posprzątał stanowisko pracy. Usiadła obok Clarissy.
- Powiesz mi co się stało i czy nie jesteś ranna? < wskazała na opaskę na oczach > wybacz proszę ułomność. W chwili obecnej muszę wystarczyć. I błagam nie baw się w herosa co zaciska usta będąc rannym. To ani nie miejsce ani czas < powiedziała melodyjnym, lecz wyciszonym głosem >
9
Archiwum sesji forumowych (PBF) / Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Clarissa dnia Marzec 19, 2019, 09:48:08 am  »
Przysiadła gdzieś, gdzie nie przeszkadzała, cały czas nie spuszczając wzroku z Visiniera. Jeśli ktoś ją spytał o stan zdrowia, odpowiadała, że nic jej nie jest, ale to teraz zupełnie nieważne. Jeśli ktoś sugerował, żeby sobie poszła... Cóż, po dobroci na pewno się nie dało. Podążała wzrokiem za sylvarim i wszystkim, co się z nim działo w milczeniu, jak pies leżący przy łóżku rannego właściciela. W jej oczach smętnie błyszczały strach i ból niemal fizyczny.
- Dlaczego ja idiotka puściłam cię samego... - mruczała do siebie od czasu do czasu.
10
Archiwum sesji forumowych (PBF) / Odp: Lecznica - Sala ogólna.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Visiner dnia Marzec 19, 2019, 07:55:01 am  »
|W lecznicy pojawiła się Estia w towarzystwie Clarisy oraz Visiniera, chociaż tego ostatniego przyniosła nieprzytomnego na rękach i zaraz po tym odłożyła na łóżko. Po kilku wymienionych wymownych spojrzeniach i o ciężkim wdechu - opuściła lecznicę udając się w sobie znanym kierunku.|

Visinier stracił przytomność, prawdopodobnie ze względu na wykrwawianie. Najcięższe rany znajdowały się na plecach, w górnej części i na barkach, jest ich kilka, były zadawane sztyletem z zaskoczenia. Samo krwawienie zostało już zatamowane podstawowym opatrunkiem, a także została nałożona specjalna maść lecznicza od Gidoka przygotowana z myślą o specyfice rasy sylwari.

Strony: [1] 2 3 ... 10